Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
Zaloguj automatycznie   Zarejestruj się   Przypomnij hasło


Reklama:
eBiznesPLUS.pl katalog firm, ogłoszenia, opinie, produkty



Delikatesy centrum, Bistro Centrum, Stary Widzim, Wolsztyn

Obróbka metali cnc



Poprzedni temat «» Następny temat
Kolęda
Autor Wiadomość
Użytkownik Rose 
VIP
moher



Informacje
Pomogła: 4 razy
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Maj 2009
Posty: 2409

Wysłany: 2009-07-23, 18:15   Kolęda

A więc jak wygląda u Was kolęda? Zaliczyliście kiedyś jakieś wpadki? Czy ksiądz sprawdza Wam zeszyty?:P
 
 
Użytkownik psychiczna 
Przyjaciel
na swoim podwórku



Informacje
Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 30 Maj 2009
Posty: 1527

Wysłany: 2009-07-23, 18:28   

Na wstępie to jest beka z ministrantów jak zaczynają śpiewać. Jak przechodzą przez mutację to już w ogóle (wg. mnie to dla dobra ogółu powinno im się zabraniać śpiewać).
Później kiedy ksiądz przychodzi to co roku pada to samo pytanie, a mianowicie "Czy chodzisz do kościoła" i wtedy zaczyna się zapewnianie że tak chociaż to wielka ściema.

Niby ta cała kolęda jest po to by zbliżyć się do mieszkańców, ale zastanówmy się ile można się dowiedzieć przez 3-5 min? Kolęda to wizyta po pieniądze i nic więcej.
 
 
Użytkownik Rose 
VIP
moher



Informacje
Pomogła: 4 razy
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Maj 2009
Posty: 2409

Wysłany: 2009-07-23, 18:36   

U Nas to wygląda tak. Wyglądanie przez okna i śledzenie księdza, gdzie jest, a gdzie stoją ministranci.
psychiczna napisał/a:
Na wstępie to jest beka z ministrantów jak zaczynają śpiewać.

Dokładnie :D
W tym roku miałam zabawną kolędę, bo jeden z ministrantów wdał się w rozmowę z moją mamą (przed przyjściem księdza) i głośno stwierdził, że nasz dawny ksiądz był poje'any...:D
"Ksiądz idzie!" Trwa zamykanie psa w piwnicy, ten tam szczeka jak oszalały. Modlitwa, święcenie itd. Mój ksiądz (kilka tygodni temu przenieśli go do innej parafii) był bardzo miły, mi i siostrom pyta się o szkołę, mnie o maturę, plany na przyszłość itp. Z mamą i tatą rozmawia o ich pracy, o jakiś bieżących wydarzeniach. No i koperta i goodbye :)
 
 
Użytkownik yel. 
Przyjaciel
akcja promocyjna.



Informacje
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 12 Lip 2009
Posty: 642
Skąd: inąd.

Wysłany: 2009-07-23, 19:14   

Zawsze przed kolędą staram się wyemigrować z domu na czas bliżej nieokreślony. Nigdy się nie udaje.
Mama czatuje w oknie, ja siedzę przed kompem.
"Idzie!"
Mamy panika, moje przewracanie oczami i
"ojaaa, po co on tu?"

Wchodzi ksiądz, śpiewy, modły, w których nie biorę czynnego udziału. Jestem tylko ciałem. I uparta myśl
"idź już stąd!"

Siadamy, jest rozmowa. Zeszyt? Nie mam. Kościół? Nie chodzę. Bóg? Nie wierzę. Dlaczego? Nie chcę o tym rozmawiać. Święta? Obchodzę. Dlaczego? Bo tradycja. Aha.
Co roku, rok w rok, ta sama gadka. Potem ksiądz wychodzi, mama odkleja uśmiech od twarzy i oddycha z ulgą, a ja wracam przed kompa.
Ot i wszystko.
 
 
Użytkownik Empatia 
Jr.Admin
Popieprzona pieprzem



Informacje
Imię: Lidia
Pomogła: 6 razy
Wiek: 18
Dołączyła: 15 Gru 2008
Posty: 2441

Wysłany: 2009-07-23, 19:43   

U mnie ksiądz chodzi przeważnie, jak ja jestem w szkole :roll: O zeszyt przeważnie nie pyta, poplotkuje i tyle, wychodzi. Oczywiście wcześniej modlitwa. Jednak w tym roku będzie u mnie ksiądz, którego nie znoszę i chyba się ulotnię na czas jego wizyty.
 
 
 
Użytkownik agg 
Przyjaciel
homo saltarus



Informacje
Pomogła: 1 raz
Wiek: 22
Dołączyła: 23 Cze 2009
Posty: 1545
Skąd: Śrem

Wysłany: 2009-07-23, 21:33   

Nienawidzę kolędy! Ksiądz rozsiada się jak byłby u siebie i gada jakieś głupoty!Daje zeszyt, ale denerwuje mnie jak on ogląda kartka po kartce
 
 
Użytkownik Mariette 



Informacje
Wiek: 25
Dołączyła: 06 Cze 2009
Posty: 535

Wysłany: 2009-07-24, 10:49   

standardowo: najpierw śmieję się z ministrantów, później udaję że się modlę, nastepnie udaję, że słucham ksiedza. zeszytu nie daję.
 
 
Użytkownik Sol_Angelica 



Informacje
Imię: Angelika
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 23 Lip 2009
Posty: 212

Wysłany: 2009-07-24, 11:24   

Ja tam mam łachowego księdza, więc przed nim nie ma po co uciekać :)
Jak przychodzi to się pośmiejemy, da obrazek i pójdzie... :)
 
 
Użytkownik maadzia13 
połamany ludzik.



Informacje
Pomogła: 1 raz
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Gru 2008
Posty: 522
Skąd: świętokrzyskie

Wysłany: 2009-07-24, 11:31   

:mrgreen: U mnie kolęda wygląda jak u większości tutaj. Najpierw polewka z ministrantów, potem przychodzi ksiądz i rozmawiamy. A to o szkole, o pracy, co, gdzie, a to o planach na przyszłość, co się zmieniło itd. Na koniec da obrazek i po wizycie. Co do zeszytów? Nie pali się do sprawdzania. Raz musiałam pokazać, bo katechetka w szkole musiała mieć pewność, że przyjęłam księdza po kolędzie o.O
 
 
Użytkownik Rose 
VIP
moher



Informacje
Pomogła: 4 razy
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Maj 2009
Posty: 2409

Wysłany: 2009-07-24, 13:53   

U mojej koleżanki podczas kolędy ksiądz sprawdzał zeszyty. Przegląda zeszyt jej siostry: "Jakie piękne pismo". Bierze zeszyt mojej koleżanki:" No cóż, nie wszyscy mogą ładnie pisać"....:P
Jak był jeszcze stary ksiądz, to przed każdą kolędą przepisywałam zeszyt, bo albo nie prowadziłam albo miałam brzydko prowadzony ( a ksiądz krzyczał:D). I kilka godzin przed kolędą przypomniałam sobie o zeszycie i lecę do sklepu kupić nowy. Nie było takich do religii i jedyne co były to pokemonami na okładce. No i daje księdzu zeszyt, a on taki zdziwiony patrzy na okładkę, daje mi obrazek i mówi "Naklej sobie na okładkę, bo jakieś takie dziwne potworki na niej" :mrgreen:
 
 
Użytkownik agg 
Przyjaciel
homo saltarus



Informacje
Pomogła: 1 raz
Wiek: 22
Dołączyła: 23 Cze 2009
Posty: 1545
Skąd: Śrem

Wysłany: 2009-07-26, 14:03   

Mariette napisał/a:
najpierw śmieję się z ministrantów, później udaję że się modlę, nastepnie udaję, że słucham ksiedza. zeszytu nie daję.


U nie jest dokładnie tak samo. A jeszcze śmieszniej jest jak ministrantami są kumple ze szkoły. :lol:
 
 
Użytkownik Ziou 
Normal's overrated



Informacje
Pomogła: 2 razy
Wiek: 23
Dołączyła: 22 Lip 2009
Posty: 653

Wysłany: 2009-07-28, 22:47   

Hehe ;P
Ja tez ;P

Ksiądz mnie pyta jak sie mam a ja mówię "dobrze" :P
A potem babuszka odwala mu koronke , że tu ją boli itp.;P
_________________

 
 
Użytkownik Rose 
VIP
moher



Informacje
Pomogła: 4 razy
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Maj 2009
Posty: 2409

Wysłany: 2009-07-28, 22:53   

U mojej ciocia raz na kolędzie ksiądz zasnął :D
A ministranci się tak śmiali, że jeden z krzesła spadł xD
 
 
Użytkownik Berecik90 
Wujek klozetowy



Informacje
Wiek: 27
Dołączył: 28 Lip 2009
Posty: 23
Skąd: z Nienacka

Ostrzeżeń:
 6/3/6
Wysłany: 2009-07-29, 11:57   

Ja sie witam z mlodymi (ministranci) ;)
Oczikiwanie na ks ;) modlitwa ;)
Rozmowa? Jest. Zeszyt - nie prowadze, Bo? Uwazam ze ksiadz w szkole jest smieszny. Plotkowanie o nim :p obrazek i bye :p

u cioci na kolede chodzi sie do kosciola. Bo? Jest duzo sniegu i nie chca ministrantow meczyc a auta nie oplaca sie odpalac. Obowiazkowa koperta podpisana. Do koszyczka of course ;)
 
 
Użytkownik MrsFlower 



Informacje
Wiek: 24
Dołączyła: 30 Sie 2009
Posty: 25

Wysłany: 2009-08-30, 16:16   

Nie przyjmujemy ksiedza od kilku lat przez to mialam klopoty w szkole, bo ksiadz sie mnie za to czepial i to bardzo. Wypytywal mnie o wszytsko..
Ostatnio nawet przyszedl do nas pod drzwi zapukal, ale tata wyraznie mowil ministrantowi, ze sobie ksiedza nie zyczy.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Grafika: Scott         Kodowanie: Scott Copyright © 2009-2013 wygadani.eu - Wszelkie prawa zastrzeżone !