Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
Zaloguj automatycznie   Zarejestruj się   Przypomnij hasło


Reklama:
eBiznesPLUS.pl katalog firm, ogłoszenia, opinie, produkty



Delikatesy centrum, Bistro Centrum, Stary Widzim, Wolsztyn

Obróbka metali cnc



Poprzedni temat «» Następny temat
Duchy
Autor Wiadomość
Użytkownik Bu. 
I will be always..



Informacje
Dołączyła: 23 Sty 2009
Posty: 237

Wysłany: 2009-02-16, 15:36   

Dobra to może ja niepytana streszczę moje przygody z wywoływaniem duchów:
pierwszy raz to było na jakiejś koloni. Miałam może gdzieś tak 12 lat. Byłam w pokoju z dziewczynami starszymi od siebie i pewnego wieczoru wpadły na pomysł aby sobie powywoływać duchy. Więc siadłyśmy w kółku trzymając się za ręce. Jedna z trzymała w ręce sznurek na którym wisiała przywiązana szklanka. I ona wypowiedziały pewne słowa coś w stylu "duchu kogoś tam jeśli tu jesteś niech szklanka się zakręci". I szklanka zaczęła wirować. (dziewczyna ręką nie ruszała trzymała ją prosto) fajne uczucie.. Później powiedziała "jeśli tu jesteś niech szklanka przestanie się kręcić" i natychmiast przestała. Bardzo fajnie było.
Drugi raz: z koleżankami gdy miałam może 14 lat. Jedna z koleżanek miała aparat na uchu i gdy poruszyła uchem to ten aparat cicho pipczał. Gdy mi o tym powiedziała wpadłam na pomysł aby postraszyć inne koleżanki. Więc w biały dzień, usiadłyśmy przed szkołą i powiedziałam "duchu jakiś tam jeśli tu jsteś daj jakiś znak" i w tym momencie koleżanka ruszała uchem. Gdy aparat zapipczał wszystkie zaczęły uciekać :D Zrobiłyśmy coś takiego jeszcze parę razy. Później się kapnęły chyba że coś jest nie tak. Więc na zmyłkę pozwoliłam jednej koleżance coś powiedzieć. Zażyczyła sobie żeby rower stojący niedaleko się przewrócił. I nic. Potem ja powiedziałam "duchu jeśli tu jesteś zapukaj". To wywoływanie miało być dla jaj i dlatego nie zdziwiłam się gdy nic się nie stało:) I gdy później koleżanka mi opowiadała że ostatnio poszła po rower do garażu a on się nagle przewrócił, też nic nie skojarzyłam. Dopiero jak drugiego dnia po "wywoływaniu na jaja" obudziło mnie stukanie do drzwi mojego pokoju, wstałam poszłam zobaczyć a za drzwiami nikogo nie było, dopiero wtedy zrozumiałam że jeśli duchy są to nie powinno się z niż żartować :)
 
 
Użytkownik Duszyczka 



Informacje
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 12 Lut 2009
Posty: 429

Wysłany: 2009-02-17, 14:00   

Bu. oglądałam kiedyś program że jak się wywołuje duchy to powinno się je potem odsyłać...tak ściema pewnie...
W domu moich zna jomych każdego wieczoru 'coś' trzaskało drzwiami i chodziło po strychu...pewnego wieczoru ich rodzice usiedli złapali się za ręce cośtam powiedzieli i od tamtej pory jest spokój...
 
 
 
Użytkownik HungryLady 



Informacje
Dołączyła: 16 Sie 2009
Posty: 31

Wysłany: 2009-08-18, 22:07   

nigdy nie wywoływałam duchów i nie mam najmniejszego zamiaru.
w duchy wierzę i to bardzo...od czasu pewnego zdarzenia.
 
 
Użytkownik Ziou 
Normal's overrated



Informacje
Pomogła: 2 razy
Wiek: 23
Dołączyła: 22 Lip 2009
Posty: 653

Wysłany: 2009-08-18, 22:08   

Nie zamierzam wywoływać ;)
A duchy chyba istnieją .
Chciałabym po śmierci być duchem ..
_________________

 
 
Użytkownik NAwiedzonA 
VIP
Królowa spamu



Informacje
Pomogła: 2 razy
Wiek: 19
Dołączyła: 02 Sty 2009
Posty: 1691

Wysłany: 2009-08-19, 08:32   

Wierzę w duchy, chciałam kiedyś wywołać, nawet zrobiłam taka specjalną tablicę do ich wywoływania, ale żaden nie chciał do mnie przyjść :cry:
 
 
 
Użytkownik maadzia13 
połamany ludzik.



Informacje
Pomogła: 1 raz
Wiek: 26
Dołączyła: 21 Gru 2008
Posty: 522
Skąd: świętokrzyskie

Wysłany: 2009-08-19, 09:14   

Kiedyś jak byłam mała, wywoływaliśmy duchy ;P Ale tak jednorazowo tylko... Teraz? nie wierzę w to. nie robię tego.
 
 
Użytkownik Heroine. 



Informacje
Imię: Iza
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Cze 2009
Posty: 937

Wysłany: 2009-08-25, 08:17   

Moja mama miała kiedyś przygodę z duchem.
Otóż, wywołała ducha swojej prababci.
Duch ją po prostu opętał. Robiła rzeczy, których nie chciała robić.
Żeby nam udowodnić, że to prawda to spytała się prababci gdzie schowała klucze do domu [bo prababcia zmarła w domu, w którym mieszka teraz babcia mojej mamy].
Więc specjalnie pojechaliśmy szukać tych kluczy. Leżały tam gdzie powiedziała.

Moja mama chodziła do jakiś tam wróżek nawet, żeby się pozbyć ducha.

Pamiętam też coś co wydarzyło się nam kiedyś na Wigilii.
Moja babcia zawsze chciała spędzić Święta ze swoim tatą. Nie było jej to dane ponieważ zmarł gdy Ona miała 3 lata, a wiadomo, że niczego się nie pamięta z tego okresu życia.
Podczas naszej Wigilii ktoś zapukał do drzwi. Dziadek poszedł otworzyć. Pociągną lekko za klamkę, a drzwi otworzyły się na maxa i do środku wleciał silny podmuch wiatru.
Dziadek zamknął drzwi i wrócił do stołu.
Krzesło, na którym siedział było przesunięte więc je podniósł i chciał postawić na swoje miejsce. Nie dał rady. To było jakby niewidzialna ściana. Nie mógł postawić krzesła na tym miejscu, na którym było [obok babci].

Chyba po jakimś tygodniu miało miejsce coś takiego:
Moja babcia pracowała i przekładała jakieś dokumenty.
Ja spałam w pokoju obok [ zasypiałam ]
Nagle usłyszałyśmy jakby coś jechało po podłodze. [pradziadek jeździł na wózku]
Mojej babci papiery ze stołu zwiało.
Szybko je poskładała. Zaczęła mówić do swojego ojca, żeby nas nie straszył.
Usłyszałyśmy jak odjeżdża...


Tak. Wierzę w duchy.
 
 
Użytkownik diamond_girl 
roztargniona ^^



Informacje
Wiek: 24
Dołączyła: 01 Paź 2009
Posty: 197

Wysłany: 2009-10-02, 13:09   

Bells napisał/a:
Moja mama miała kiedyś przygodę z duchem.

moja tak samo . był to duch jej ojca ... dlatego tez wierze w duchy.

org./M.
 
 
Użytkownik Dartan 
Neurologist



Informacje
Wiek: 25
Dołączył: 04 Lis 2009
Posty: 28
Skąd: Inowrocław

Wysłany: 2009-11-07, 14:14   

Miałem z nimi styczność, aczkolwiek nigdy ich nie wywoływałem. Po prostu same przychodziły, kiedy potrzebowały tego kontaktu. Wracając do ich wywoływania - niesie to za sobą spore ryzyko. Ryzyko polega na tym, że byty nienawidzą, jak ktoś im zakłóca spokój. Co za tym idzie? Są w stanie zawładnąć naszą psychiką. Stanowczo odradzam.
 
 
 
Użytkownik Frog-san 



Informacje
Wiek: 23
Dołączyła: 22 Cze 2009
Posty: 222

Wysłany: 2009-11-10, 13:16   

Wierzę, ale nie zamierzam ich wywoływać. Po co mamy sobie zakłócać spokój i nie wiadomo też na jakiego się trafi i czy nie będzie się mścił...
 
 
Użytkownik selene 
Przyjaciel



Informacje
Imię: Monika
Pomogła: 4 razy
Wiek: 22
Dołączyła: 19 Sie 2009
Posty: 1756
Skąd: ...over the moon?

Wysłany: 2009-11-10, 18:05   

Duchy? Coś w tym chyba jest. Chociaż tak oko w oko to się nie spotkałam.
Próbowałam kiedyś wywołać ducha z kuzynkami. Miałam chyba z dziewięć lat i byłam tak przerażona, że stamtąd uciekłam. To ta atmosfera xd. Wiele z tego zdarzenia nie pamiętam, ale bałabym się wzywać takie moce. To nie dla mnie.
 
 
 
Użytkownik Wilku 



Informacje
Wiek: 29
Dołączył: 07 Sty 2009
Posty: 29

Wysłany: 2009-11-27, 08:00   

Cytat:
Chociaż tak oko w oko to się nie spotkałam.
ciężko jest spotkać się oko w oko z bytem astralnym, rzadkością są duchy umiejące zamanifestować swoją obecność objawieniem swojego wyglądu. Inna sprawa to duchy złośliwe czyli poltergeisty które lubią hałasować i dokuczać śmiertelnym. Co do istnienia duchów... To po moim wcześniejszym wywodzie można się domyślić że w nie wierze, są to bardzo pomocne istoty ale często też złośliwe, według wierzeń japońskich zależy to od ostatniej myśli umierającego przed przejściem na drugą stronę.
 
 
Użytkownik Marika223344 



Informacje
Imię: Marika
Dołączyła: 15 Paź 2010
Posty: 8

Wysłany: 2010-10-15, 16:37   

Ja się nigdy z "Duchami" nie spotkałam dlatego jakoś w to nie wierze.
 
 
Użytkownik Tandetna 
VIP
Księżniczka.



Informacje
Pomogła: 1 raz
Wiek: 25
Dołączyła: 05 Lut 2009
Posty: 773
Skąd: mam wiedzieć?

Wysłany: 2010-10-15, 16:46   

Wierzę. Spotkania raczej nie miałam, ale czasem po prostu czuję ich obecność.
Chociaż jak tak pomyślę to wydaje mi się, że w dzień po moich urodzinach widziałam ducha. Tylko zrozumiałam to dopiero po pewnym czasie. Kiedy ktoś odświeżył mi pewną historię.

Tak jak pisałam w innym temacie jestem wrażliwa astralnie i zjawiska paranormalne nie są mi obce. :)
 
 
 
Użytkownik Pandora 



Informacje
Wiek: 26
Dołączyła: 19 Paź 2010
Posty: 145
Skąd: Łóżko Vangarda

Wysłany: 2010-10-19, 20:41   

Wierzę tylko w to co ujrzę.
Jak ujrzę to uwierzę. Póki co nie ujrzałam i nie wierzę.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Grafika: Scott         Kodowanie: Scott Copyright © 2009-2013 wygadani.eu - Wszelkie prawa zastrzeżone !